Testament dr med. Maurycego Pietrzkiewicza z 1 kwietnia 1910 r.
Dnia 31 marca/1 kwietnia 1910 roku zgłosił się do mnie Nikandra Nikolenko - wykonującego obowiązki w zastępstwie notariusza dźwińskiego Wasyla Aleszczenko - do biura jego, które znajduje się w pierwszej części, na rogu ulic Oficerskiej i Włodzimierskiej, w domu nr 22 osobiście mi znany i posiadający zdolność prawną do sporządzania aktów radca stanu i doktor medycyny Maurycy Pietrzkiewicz, mieszkający w majątku Malinówka, iłłuksztańskiego powiatu, kurlandzkiej guberni, w towarzystwie osobiście mi znanych zdolnych do działań prawnych świadków, którzy spełniają wymogi 1054 artykułu 1 części 10 tomu Kodeksu Cywilnego: magistra farmacji Jana Jutta i pomocników aptekarskich: Juliana Hanko i Johannesa Mojstusa, żyjących w mieście Dźwińsku z podaniem, że on Pietrzkiewicz życzy sobie sporządzić notarialny testament i przedstawił jego projekt o następującej treści:
W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, Amen! Wierząc, że życie człowieka jak i wszystko na świecie zależy od woli Boga, i że nie wiadomo kiedy On przyzwie mnie grzesznego na swój straszny Sąd i na wieczność - ja niżej podpisany, będąc w pełni władz umysłowych i sprawnej pamięci przedstawiam swoją ostatnią wolę w celu usunięcia nieporozumień i mogących nastać po mojej śmierci hańbiących moją rodzinę sporów o dziedzictwo. Dlatego uważam za stosowne sporządzić zawczasu następujące wyjaśnienia i rozporządzenia: cały mój majątek nabyty uczciwą pracą i surową oszczędnością moją i mojej - wieczna jej pamięć - dobrej żony Zofii w ciągu 42-letniego wspólnego współżycia, obejmuje:
1. w zastawnych listach Wileńskiego Banku Ziemskiego, przechowywanych w dźwińskim oddziale Banku Państwowego, pokwitowanie Nr 9419, według wartości nominalnej 6 tysięcy rubli, a także w zastawnych listach, które znajdują się u magistra farmacji i aptekarza Jana Jutta na 4 tysiące rubli, w tym pokwitowanie i weksel Pana Jutta w terminie na 6 października 1911 roku - wszystkiego razem, z zastawnymi listami Wileńskiego Banku Ziemskiego 10 tysięcy rubli,
2. majątek ziemski w kurlandzkiej guberni iłłuksztańskiego powiatu gminy Kałkuny zwanym Malinówka (także Koster Nr 10 - zgodnie z planem i dokumentem wydzielenia z majątku Kałkuny i zatwierdzonym przez jakobsztadzki sąd) nieobciążonym żadnym długiem i wycenianym przeze mnie po cenach rzeczywistych, wliczając w to blisko 40 dziesięcin ziemi, wszystkie mieszkalne i gospodarcze budynki, las, ogród, sad, sprzęty domowe i ruchomości - do 10 tysięcy rubli.
Zapisuję moim bezpośrednim spadkobiercom: synom Józefowi, Kazimierzowi, Michałowi, Janowi i Lucjanowi synom Maurycego Pietrzkiewiczom i ich dzieciom, a także dzieciom moich córek Karoliny po mężu Tromszczyńskiej, Teresie po mężu Szawdin i Helenie po mężu Kursisz, także moim bezpośrednim wnukom i wnuczkom, nie wykluczając mojej wnuczki Julii, pozostałej po śmierci mojej córki Marii po mężu Wołodko, na niżej następujących warunkach:
każdemu wnuku i każdej wnuczce żyjącym w dniu mojej śmierci wydać po jednym 500 rublowym liście zastawnym Wileńskiego Banku Ziemskiego lub równowartość rynkową takiego listu, a w przypadku małoletności wnuka lub wnuczki wydać ich rodzicom za pokwitowaniem odbioru; wykluczone będą te wnuki i wnuczki, których rodzicom Tromszczyńskim takie kwoty z takimi papierami wartościowymi przeze mnie były wydane dla każdego z ich pięciorga dzieci łacznie 2500 rubli wraz z bezzwrotnym dodatkiem 1500 rubli - wszystkiego 4000 rubli, niezbędne dla terminowej spłaty za część rodowego majątku Tromszczyńskich Gierejsze, odziedziczonego przez Adama Julianowicza Tromszczyńskiego, męża mojej córki Karoliny, dlatego dzieci Tromszczyńskich, jako że otrzymały swoje części, do pozostałego majątku praw nie mają, podobnie jak prawa do spadku nie ma wnuczka moja Julia, której przy wyjściu za mąż za pana Czyża wydałem list zastawny Wileńskiego Banku Ziemskiego na 500 rubli; podobnie więc nie mają wyżej wymienione moje córki, które przy wyjściu za mąż były wydzielone, tzn. każda w swoim czasie otrzymała odpowiednią część kapitału z listach zastawnych i w gotówce i dlatego ponownie nie powinny i nie mogą z uszczerbkiem dla pozostałej rodziny otrzymać spadku.
Pięciu moim synom - uwzględniwszy koszty poniesione na ich edukację na uczelniach i udzielone im w różnych rozmiarach i terminach wsparcie finansowe po zakończeniu ich edukacji - uważam za sprawiedliwe rozdzielić pozostały po usatysfakcjonowaniu wnuków i wnuczek (za wyjątkiem Tromszczyńskich i Julii Czyż, które otrzymały już swoje części) kapitał w zastawnych listach Wileńskiego Banku Ziemskiego, przyjąwszy za podstawę rozliczenia 1/20 udziału pozostałego kapitału w sposób następujący: wydać każdemu mojemu synowi z dokładnym dotrzymaniem następującej proporcji: Józefowi 4/20 udziału, Kazimierzowi 3/20 udziału, Michałowi 5/20 udziału, Janowi 4/20 udziału i Lucjanowi 3/20 udziału.
Takim samym dokładnie sposobem pragnę i proponuję rozdzielić sumę wyrażającą cenę i rzeczywistą wartość majątku Malinówka: 10 tysięcy rubli, też między pięciu moich synów tak samo przyjąwszy w podstawie rozliczenia 1/20 część tej sumy (tzn. 500 rubli) i usatysfakcjonować wypłatą w proporcji i rozmiarach wyżej wspomnianych właśnie: Józefowi 4/20, Kazimierzowi 3/20, Michałowi 5/20, Janowi 4/20, Lucjanowi 3/20, a w przypadku nie daj Boże śmierci któregoś syna wydać jego dzieciom, czyli moim wnukom za pokwitowaniem i pod opiekę wdowie, jeśli że takich wnuków nie ma, to rozdzielić tę sumę między moimi wspomnianymi córkami i wdową.
To co pozostało, ponieważ te zapisane części obu sum stanowią w sumie 19/20 udziałów, to ostatnią 1/20 część przeznaczyć na koszty: na spadkowe postępowanie sądowe, na wydatek na skromny pogrzeb moich doczesnych zwłok na Rzymsko-katolickim cmentarzu w Laukes /kurlandzkiej guberni/ obok grobu, w którym pochowana moja żona i moi rodzice, wieczna im pamięć, z tejże pozostałości wydać moim siostrom Michalinie, Feliksie i Stanisławie po 100 rubli każdej, jako zasiłek im biednym.
Zwracam się do moich dzieci, uznających znaczenie rodzicielskiego ostatniego błogosławieństwa z zaleceniem życia między sobą w pokoju i zgodzie, a przy tym z prośbą o wykonanie mojej ostatniej woli w sposób następujący: w celu możliwie pomyślnego rozwoju Malinówki, tego kawałka rodzinnej ziemi, który od dnia zakupu w 1873 r. wymagał wiele starannej pracy i pieniędzy, zarówno moich rodziców, jak i waszych drogie dzieci rodziców, a częściowo także od was samych, to pozbywanie się go, to jest sprzedawanie go w obce ręce, nawet za wyższą cenę byłoby grzechem i byłoby też skrajnie niepożądane.
Dlatego radzę i w duszy pragnę, żeby Malinówka pozostała we władaniu jednego z moich synów, który wyrazi na to wolę i zgodę, a także [ma] niezbędne umiejętności na wiejskiego gospodarza i oszczędnego zarządzającego w osobie Michała Pietrzkiewicza, [który] po wejściu w posiadanie Malinówki przyjmie na siebie zobowiązanie spłacenia wszystkich braci w zapisanych przeze mnie wyżej wysokości z ich części sumy wycenionej przeze mnie wartości majątku, uzyskując w zamian od każdego brata i siostry formalne zrzeczenie na swoją korzyść, aby odpowiedno zabezpieczyć niepodzielność tego majątku.
Gdyby jednak Michał Pietrzkiewicz z jakichś powodów zrezygnował z udzielonego mu pierwszeństwa w władaniu Malinówką, to za ogólną zgodą wszystkich braci sformalizowaną odpowiednim aktem, [należy] przekazać Malinówkę we władanie innemu mojemu synowi, zgłaszającemu ku temu wolę i przyjmującemu warunek wyżej wspomnianego rozliczenia się z braćmi.
Na koniec oświadczam, że kierując się przykazaniem naszego Zbawiciela - Chrystusa, przebaczam tym, którzy pogrzeszyli przeciw mnie, człowiekowi grzesznemu w ciągu 74 lat mojego życia[...].
Niniejszy testament sporządził i napisał testator, radca stanu, doktor medycyny Maurycy, syn Lucjana Pietrzkiewicz.
Projekt niniejszego testamentu odczytano testatorowi w obecności wyżej wymienionych świadków i zatwierdzony przez nich; [testator] poświadcza że chce dobrowolnie sporządzić ten akt i że rozumie jego sens i znaczenie, następnie wpisano [testament] do akt i ponownie odczytano w tej kolejności. Wypis na papierze skarbowym, oznacznym znakiem skarbowym za 1 rubel 25 kopiejek należy wydać obecności wyżej wymienionych świadków testatorowi radcy stanu i doktorowi Maurycemu Pietrzkiewiczowi. Wypis ten winien być w okresie jednego roku od dnia jego śmierci przedstawiony przez spadkobierców jego w właściwym Sądzie Okręgowym w celu zatwierdzenia i wykonania.
Przy tym świadkami byli i poświadczają, że testament w naszej obecności był dwukrotnie odczytany radcy stanu, doktorowi medycyny Maurycemu synowi Lucjana Pietrzkiewiczowi i własnoręcznie przez niego spadkodawcę Pietrzkiewicza podpisany, który znajdował się w tym czasie w tym czasie w pełni świadomy i silnej pamięci.
mieszkający w mieście Dźwińsku w własnym domu, magister farmacji Jan, syn Hansa Jutt mieszkający w mieście Dźwińsku w domu Jutta, pomocnik aptekarski Johannes, syn Adama Moistus mieszkający w mieście Dźwińsku w domu Jutta, pomocnik aptekarski Julian Janowicz Hanko, pełniący obowiązki notariusza N. Nikolenko
Wypis ten słowo w słowo zgodny z oryginalnym aktem, wniesiony w rejestr 1910 roku Nr 1575 i wydany w obecności wymienionych w akcie świadków testatorowi, radcy stanu, doktorowi medycyny Maurycemu, synowi Lucjana Pietrzkiewiczowi dnia 1 kwietnia 1910 roku.
Mitawski Sąd Okręgowy sporządził następujący zapis o tym, że na posiedzeniu sądu dnia 21 maja 1913r. w sprawie testamentu Maurycego Pietrzkiewicza
ORZECZONO: Testament radcy stanu, doktora medycyny Maurycego syna Lucjana Pietrzkiewicza, zmarłego 31 marca 1912 roku sporządzony u dźwińskiego notariusza Aleszczenko dnia 31 marca/1 kwietnia 1910 roku, wniesionego do rejestru za 1910 rok str.3-4, Nr 4 uznać za prawomocny i wydać spadkobiercom po uiszczeniu spadkowych i urzędowych opłat. Spadkowych należności odzyskać od Józefa Pietrzkiewicza 18 rub. 27 kop., Michała Pietrzkiewicza 22 rub. 85 kop. i Jana Pietrzkiewicza 18 rub. 27 kop., wszczęte postępowanie niniejszym orzeczeniem zakończyć z przyznaniem wszelkich praw i roszczeń do spadku po Maurycym Pietrzkiewiczu nie zgłoszonych sądowi do tego czasu umorzyć. Kopię niniejszego orzeczenia poinformować Kurlandzką Izbę Skarbową i że 59 rub. 39 kop. spadkowych opłat wniesiono w dochód skarbu po kwitacji Dźwińskiego Urzędu Skarbowego z 19 czerwca 1913 r. za nr 11501, a 3 ruble opłaty skarbowej po kwitacji Mitawskiego Urzędu Skarbowego z 27 czerwca 1913 r. Nr 11620. Podatek akcyzowy zapłacono. Miasto Mitawa, 1 lipca 1913 r. Pieczęć Nr 31901
za Towarzysza Przewodniczącego Pronin (-) pełniący obowiązki Sekretarza Baron Haaren (-)
(z archiwum Marii Porter)
W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, Amen! Wierząc, że życie człowieka jak i wszystko na świecie zależy od woli Boga, i że nie wiadomo kiedy On przyzwie mnie grzesznego na swój straszny Sąd i na wieczność - ja niżej podpisany, będąc w pełni władz umysłowych i sprawnej pamięci przedstawiam swoją ostatnią wolę w celu usunięcia nieporozumień i mogących nastać po mojej śmierci hańbiących moją rodzinę sporów o dziedzictwo. Dlatego uważam za stosowne sporządzić zawczasu następujące wyjaśnienia i rozporządzenia: cały mój majątek nabyty uczciwą pracą i surową oszczędnością moją i mojej - wieczna jej pamięć - dobrej żony Zofii w ciągu 42-letniego wspólnego współżycia, obejmuje:
1. w zastawnych listach Wileńskiego Banku Ziemskiego, przechowywanych w dźwińskim oddziale Banku Państwowego, pokwitowanie Nr 9419, według wartości nominalnej 6 tysięcy rubli, a także w zastawnych listach, które znajdują się u magistra farmacji i aptekarza Jana Jutta na 4 tysiące rubli, w tym pokwitowanie i weksel Pana Jutta w terminie na 6 października 1911 roku - wszystkiego razem, z zastawnymi listami Wileńskiego Banku Ziemskiego 10 tysięcy rubli,
2. majątek ziemski w kurlandzkiej guberni iłłuksztańskiego powiatu gminy Kałkuny zwanym Malinówka (także Koster Nr 10 - zgodnie z planem i dokumentem wydzielenia z majątku Kałkuny i zatwierdzonym przez jakobsztadzki sąd) nieobciążonym żadnym długiem i wycenianym przeze mnie po cenach rzeczywistych, wliczając w to blisko 40 dziesięcin ziemi, wszystkie mieszkalne i gospodarcze budynki, las, ogród, sad, sprzęty domowe i ruchomości - do 10 tysięcy rubli.
Zapisuję moim bezpośrednim spadkobiercom: synom Józefowi, Kazimierzowi, Michałowi, Janowi i Lucjanowi synom Maurycego Pietrzkiewiczom i ich dzieciom, a także dzieciom moich córek Karoliny po mężu Tromszczyńskiej, Teresie po mężu Szawdin i Helenie po mężu Kursisz, także moim bezpośrednim wnukom i wnuczkom, nie wykluczając mojej wnuczki Julii, pozostałej po śmierci mojej córki Marii po mężu Wołodko, na niżej następujących warunkach:
każdemu wnuku i każdej wnuczce żyjącym w dniu mojej śmierci wydać po jednym 500 rublowym liście zastawnym Wileńskiego Banku Ziemskiego lub równowartość rynkową takiego listu, a w przypadku małoletności wnuka lub wnuczki wydać ich rodzicom za pokwitowaniem odbioru; wykluczone będą te wnuki i wnuczki, których rodzicom Tromszczyńskim takie kwoty z takimi papierami wartościowymi przeze mnie były wydane dla każdego z ich pięciorga dzieci łacznie 2500 rubli wraz z bezzwrotnym dodatkiem 1500 rubli - wszystkiego 4000 rubli, niezbędne dla terminowej spłaty za część rodowego majątku Tromszczyńskich Gierejsze, odziedziczonego przez Adama Julianowicza Tromszczyńskiego, męża mojej córki Karoliny, dlatego dzieci Tromszczyńskich, jako że otrzymały swoje części, do pozostałego majątku praw nie mają, podobnie jak prawa do spadku nie ma wnuczka moja Julia, której przy wyjściu za mąż za pana Czyża wydałem list zastawny Wileńskiego Banku Ziemskiego na 500 rubli; podobnie więc nie mają wyżej wymienione moje córki, które przy wyjściu za mąż były wydzielone, tzn. każda w swoim czasie otrzymała odpowiednią część kapitału z listach zastawnych i w gotówce i dlatego ponownie nie powinny i nie mogą z uszczerbkiem dla pozostałej rodziny otrzymać spadku.
Pięciu moim synom - uwzględniwszy koszty poniesione na ich edukację na uczelniach i udzielone im w różnych rozmiarach i terminach wsparcie finansowe po zakończeniu ich edukacji - uważam za sprawiedliwe rozdzielić pozostały po usatysfakcjonowaniu wnuków i wnuczek (za wyjątkiem Tromszczyńskich i Julii Czyż, które otrzymały już swoje części) kapitał w zastawnych listach Wileńskiego Banku Ziemskiego, przyjąwszy za podstawę rozliczenia 1/20 udziału pozostałego kapitału w sposób następujący: wydać każdemu mojemu synowi z dokładnym dotrzymaniem następującej proporcji: Józefowi 4/20 udziału, Kazimierzowi 3/20 udziału, Michałowi 5/20 udziału, Janowi 4/20 udziału i Lucjanowi 3/20 udziału.
Takim samym dokładnie sposobem pragnę i proponuję rozdzielić sumę wyrażającą cenę i rzeczywistą wartość majątku Malinówka: 10 tysięcy rubli, też między pięciu moich synów tak samo przyjąwszy w podstawie rozliczenia 1/20 część tej sumy (tzn. 500 rubli) i usatysfakcjonować wypłatą w proporcji i rozmiarach wyżej wspomnianych właśnie: Józefowi 4/20, Kazimierzowi 3/20, Michałowi 5/20, Janowi 4/20, Lucjanowi 3/20, a w przypadku nie daj Boże śmierci któregoś syna wydać jego dzieciom, czyli moim wnukom za pokwitowaniem i pod opiekę wdowie, jeśli że takich wnuków nie ma, to rozdzielić tę sumę między moimi wspomnianymi córkami i wdową.
To co pozostało, ponieważ te zapisane części obu sum stanowią w sumie 19/20 udziałów, to ostatnią 1/20 część przeznaczyć na koszty: na spadkowe postępowanie sądowe, na wydatek na skromny pogrzeb moich doczesnych zwłok na Rzymsko-katolickim cmentarzu w Laukes /kurlandzkiej guberni/ obok grobu, w którym pochowana moja żona i moi rodzice, wieczna im pamięć, z tejże pozostałości wydać moim siostrom Michalinie, Feliksie i Stanisławie po 100 rubli każdej, jako zasiłek im biednym.
Zwracam się do moich dzieci, uznających znaczenie rodzicielskiego ostatniego błogosławieństwa z zaleceniem życia między sobą w pokoju i zgodzie, a przy tym z prośbą o wykonanie mojej ostatniej woli w sposób następujący: w celu możliwie pomyślnego rozwoju Malinówki, tego kawałka rodzinnej ziemi, który od dnia zakupu w 1873 r. wymagał wiele starannej pracy i pieniędzy, zarówno moich rodziców, jak i waszych drogie dzieci rodziców, a częściowo także od was samych, to pozbywanie się go, to jest sprzedawanie go w obce ręce, nawet za wyższą cenę byłoby grzechem i byłoby też skrajnie niepożądane.
Dlatego radzę i w duszy pragnę, żeby Malinówka pozostała we władaniu jednego z moich synów, który wyrazi na to wolę i zgodę, a także [ma] niezbędne umiejętności na wiejskiego gospodarza i oszczędnego zarządzającego w osobie Michała Pietrzkiewicza, [który] po wejściu w posiadanie Malinówki przyjmie na siebie zobowiązanie spłacenia wszystkich braci w zapisanych przeze mnie wyżej wysokości z ich części sumy wycenionej przeze mnie wartości majątku, uzyskując w zamian od każdego brata i siostry formalne zrzeczenie na swoją korzyść, aby odpowiedno zabezpieczyć niepodzielność tego majątku.
Gdyby jednak Michał Pietrzkiewicz z jakichś powodów zrezygnował z udzielonego mu pierwszeństwa w władaniu Malinówką, to za ogólną zgodą wszystkich braci sformalizowaną odpowiednim aktem, [należy] przekazać Malinówkę we władanie innemu mojemu synowi, zgłaszającemu ku temu wolę i przyjmującemu warunek wyżej wspomnianego rozliczenia się z braćmi.
Na koniec oświadczam, że kierując się przykazaniem naszego Zbawiciela - Chrystusa, przebaczam tym, którzy pogrzeszyli przeciw mnie, człowiekowi grzesznemu w ciągu 74 lat mojego życia[...].
Niniejszy testament sporządził i napisał testator, radca stanu, doktor medycyny Maurycy, syn Lucjana Pietrzkiewicz.
Projekt niniejszego testamentu odczytano testatorowi w obecności wyżej wymienionych świadków i zatwierdzony przez nich; [testator] poświadcza że chce dobrowolnie sporządzić ten akt i że rozumie jego sens i znaczenie, następnie wpisano [testament] do akt i ponownie odczytano w tej kolejności. Wypis na papierze skarbowym, oznacznym znakiem skarbowym za 1 rubel 25 kopiejek należy wydać obecności wyżej wymienionych świadków testatorowi radcy stanu i doktorowi Maurycemu Pietrzkiewiczowi. Wypis ten winien być w okresie jednego roku od dnia jego śmierci przedstawiony przez spadkobierców jego w właściwym Sądzie Okręgowym w celu zatwierdzenia i wykonania.
Przy tym świadkami byli i poświadczają, że testament w naszej obecności był dwukrotnie odczytany radcy stanu, doktorowi medycyny Maurycemu synowi Lucjana Pietrzkiewiczowi i własnoręcznie przez niego spadkodawcę Pietrzkiewicza podpisany, który znajdował się w tym czasie w tym czasie w pełni świadomy i silnej pamięci.
mieszkający w mieście Dźwińsku w własnym domu, magister farmacji Jan, syn Hansa Jutt mieszkający w mieście Dźwińsku w domu Jutta, pomocnik aptekarski Johannes, syn Adama Moistus mieszkający w mieście Dźwińsku w domu Jutta, pomocnik aptekarski Julian Janowicz Hanko, pełniący obowiązki notariusza N. Nikolenko
Wypis ten słowo w słowo zgodny z oryginalnym aktem, wniesiony w rejestr 1910 roku Nr 1575 i wydany w obecności wymienionych w akcie świadków testatorowi, radcy stanu, doktorowi medycyny Maurycemu, synowi Lucjana Pietrzkiewiczowi dnia 1 kwietnia 1910 roku.
Mitawski Sąd Okręgowy sporządził następujący zapis o tym, że na posiedzeniu sądu dnia 21 maja 1913r. w sprawie testamentu Maurycego Pietrzkiewicza
ORZECZONO: Testament radcy stanu, doktora medycyny Maurycego syna Lucjana Pietrzkiewicza, zmarłego 31 marca 1912 roku sporządzony u dźwińskiego notariusza Aleszczenko dnia 31 marca/1 kwietnia 1910 roku, wniesionego do rejestru za 1910 rok str.3-4, Nr 4 uznać za prawomocny i wydać spadkobiercom po uiszczeniu spadkowych i urzędowych opłat. Spadkowych należności odzyskać od Józefa Pietrzkiewicza 18 rub. 27 kop., Michała Pietrzkiewicza 22 rub. 85 kop. i Jana Pietrzkiewicza 18 rub. 27 kop., wszczęte postępowanie niniejszym orzeczeniem zakończyć z przyznaniem wszelkich praw i roszczeń do spadku po Maurycym Pietrzkiewiczu nie zgłoszonych sądowi do tego czasu umorzyć. Kopię niniejszego orzeczenia poinformować Kurlandzką Izbę Skarbową i że 59 rub. 39 kop. spadkowych opłat wniesiono w dochód skarbu po kwitacji Dźwińskiego Urzędu Skarbowego z 19 czerwca 1913 r. za nr 11501, a 3 ruble opłaty skarbowej po kwitacji Mitawskiego Urzędu Skarbowego z 27 czerwca 1913 r. Nr 11620. Podatek akcyzowy zapłacono. Miasto Mitawa, 1 lipca 1913 r. Pieczęć Nr 31901
za Towarzysza Przewodniczącego Pronin (-) pełniący obowiązki Sekretarza Baron Haaren (-)
(z archiwum Marii Porter)